O nowościach produktowych nie będę dzisiaj pisać. Oczywiście, były takie, na które czekałam i chciałam koniecznie zobaczyć. Miałam też to szczęście, że o niektórych z nich mogłam porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za ich rozwój techniczny. Jednak równie ciekawe było obserwowanie, jak wyglądają same targi, kto się wystawia i jakie ma stoisko, rozmowy z wystawcami i zwiedzającymi, gdyż to pomaga stawiać tezy odnośnie stanu i przyszłości branży.

Wicekanclerz gościem branży solarnej: buczenie i oklaski będące buczeniem

IMG_2116Wystąpienie podczas targów wicekanclerza Niemiec, ministra gospodarki i energetyki Sigmara Gabriela. Mówi o tym, że przyszłość energetyki to połączenie energetyki odnawialnej i konwencjonalnej, rozproszonej i scentralizowanej. Chwali wyniki aukcji pilotażowej dla naziemnych farm fotowoltaicznych. Chce dopracowania systemu aukcji, tak, aby od 2017 roku wszystkie technologie wytwarzania zielonej energii były wspierane na tej drodze. Mówi o konieczności wzmocnienia europejskiego handlu prawami do emisji. Podkreśla konieczność budowy sieci przesyłowych – tutaj buczenie słuchaczy (Bawaria sprzeciwia się trasom przesyłowym na terenie własnego kraju związkowego).
Mówi, że zostanie utrzymana opłata za zużycie na własne potrzeby energii elektrycznej wytwarzanej we własnej instalacji. Dodaje, że kto chce likwidacji tej opłaty, musi czekać na jego następcę. Słuchacze klaszczą.

Król Słońce wciąż obecny

Frank_Asbeck_InterSolarSą osoby, których życiorys świetnie obrazuje burzliwą historię branży fotowoltaicznej. Dla mnie jedną z takich postaci jest Frank Asbeck. Zaczynał od biura inżynierskiego, handel komponentami fotowoltaicznymi rozpoczął w 1995 roku. Trzy lata później założył SolarWorld, a już w 2008 roku złożył ofertę zakupu koncernu samochodowego OPEL w Niemczech, zatrudniającego wtedy około 30.000 osób. Na ile był to trick PR-owy, trudno powiedzieć, gdyż OPEL ofertą nie był zainteresowany. Faktem jest, że akcje SolarWorld posiadane przez Franka Asbecka warte były w pewnym momencie około 1 miliarda EUR. On sam kupił sobie pałac, a Niemcy nazywali go Królem Słońce.

Baterie w coraz piękniejszych obudowach

Magazynowanie energii to według mnie najważniejszy temat tegorocznych targów w Monachium. Systemy magazynowania, małe i duże, były do obejrzenia na wielu stoiskach. Jednak tylko niektóre z nich naprawdę zasługują na uwagę. Temat jest mi bardzo bliski, więc w najbliższym czasie o magazynach energii napiszę obszerniej. Tutaj jedynie stwierdzenie dotyczące trendu – domowy magazyn energii słonecznej nie jest już nudnym komponentem, to produkt lifestylowy. Adekwatnie do tego wygląd tych urządzeń – niektóre prawdziwe cudeńka, aż żal, że będą wisieć w piwnicy. Te baterie, które nie są przeznaczone do trzymania w piwnicy, mają jeszcze piękniejsze obudowy. Poniżej dwie przykładowe w kolorze niebieskim 😉

BMWi8_InterSolar

Mercedes_InterSolar

Nowi gracze na rynku fotowoltaiki

Obecność na targach największych tradycyjnych koncernów energetycznych, jak E.ON czy RWE, nikogo nie dziwi. E.ON próbuje zachęcać klientów indywidualnych i biznesowych m.in. do dzierżawy instalacji fotowoltaicznych, RWE promuje swój koncept Smart Home. Koncerny energetyczne to silni gracze, chcący mocniej wejść w różne segmenty rynku fotowoltaicznego, również w te, które do tej pory zdominowane były przez małe i średnie firmy. Jeżeli uświadomimy sobie, że E.ON od przyszłego roku nie będzie miał w swoim portfolio ani jednej elektrowni konwencjonalnej czy jądrowej (zostaną one przeniesione do odzielnej spółki Uniper), staje się jasne, że proces zmian w branży fotowoltaicznej jeszcze się nie zakończył.